- Kategorie:
- Archiwalne wyprawy.5
- Drawieński Park Narodowy.29
- Francja.9
- Holandia 2014.6
- Karkonosze 2008.4
- Kresy wschodnie 2008.10
- Mazury na rowerze teściowej.19
- Mazury-Suwalszczyzna 2014.4
- Mecklemburgische Seenplatte.12
- Po Polsce.54
- Rekordy Misiacza (pow. 200 km).13
- Rowery Europy.15
- Rugia 2011.15
- Rugia od 2010....31
- Spreewald (Kraina Ogórka).4
- Szczecin i okolice.1382
- Szczecińskie Rajdy BS i RS.212
- U przyjaciół ....46
- Wypadziki do Niemiec.323
- Wyprawa na spływ tratwami 2008.4
- Wyprawa Oder-Neisse Radweg 2012.7
- Wyprawy na Wyspę Uznam.12
- Z Basią....230
- Z cyborgami z TC TEAM :))).34
Dzień 1. WYPRAWA "SUWALSZCZYZNA-MAZURY 2008"
Czwartek, 24 lipca 2008 | dodano: 24.07.2008Kategoria Szczecin i okolice, Kresy wschodnie 2008, Po Polsce
Trasa: Szczecin - Cmentarz Centralny - działeczka - Szczecin. Razem 7 km.
W zasadzie mógłbym to nazwać dniem ZERO, ale...sakwy zapakowane, więc niech będzie...
Dziś wieczorem zaczyna się moja i Marka "Meaka" (na jego zaproszenie)
WYPRAWA ROWEROWA "SUWALSZCZYZNA-MAZURY 24.07.-02.06.2008 !!!
Przyznam, że choć wielokrotnie jeździłem na wyprawy sakwiarskie, to ta ma być zupełnie inna niż do tej pory.
Mało asfaltu, noclegi raczej spontaniczne...
Przede wszystkim dużo dziczy, natury, szutrów i noclegów na dziko - tu jednak muszę dodać, że jako stary asfaltofil i "co-kilka-dni-miłośnik-cywilizacji" wspomniałem o tym Markowi, że mogę się jej okresowo domagać :).

Sakwy spakowane, czas na kolejny krótki odcinek (na dworzec). Zobaczymy, jak nowo nabyty KTM da radę "ścianie wschodniej".
Trasa: Dom - Dworzec PKP. Razem 4 km.
Z domu ruszam na dworzec, gdzie spotykam Marka. Ładujemy się z peronu do wagonu, nawet jest gdzie zapiąć rowery!
Pociąg rusza, a ja wsłuchując się w stukot kół ruszam wraz w nim w nieznane.
Wyciągam notatnik podróżny i podejmuję próbę napisania czegoś...choć nie za bardzo to idzie.

Jest godzina 22:30, jedziemy dalej w tym w pociągu "mknącym" do Giżycka, a dosłownie tuż obok na widoku obok jadą nasze rowery.
Razem z nami jedzie jeszcze jeden sakwiarz, też do Giżycka oraz ...mocarz-gawędziarz, dla którego dystans 3000 km jednym ciągiem rzekomo nie stanowiłby problemu ;).
- Wystarczy jeść i jechać! - mówi.
:))).

Sen nie przychodzi, więc troszkę snuję się po wagonach, tym źle koniecznym dla mnie (nie lubię podróży PKP, ale wyboru nie było).

Starczy już tego, czas teraz podjąć próbę zaśnięcia, bo od samego rana trzeba będzie pedałować...
Opisy z poszczególnych dni:
Dzień 1. WYPRAWA "SUWALSZCZYZNA-MAZURY 2008"
Dzień 2. WYPRAWA "SUWALSZCZYZNA-MAZURY 2008"
Dzień 3. WYPRAWA "SUWALSZCZYZNA-MAZURY 2008"
Dzień 4. WYPRAWA "SUWALSZCZYZNA-MAZURY 2008"
Dzień 5. WYPRAWA "SUWALSZCZYZNA-MAZURY 2008"
Dzień 6. WYPRAWA "SUWALSZCZYZNA-MAZURY 2008"
Dzień 7. WYPRAWA "SUWALSZCZYZNA-MAZURY 2008"
Dzień 8. WYPRAWA "SUWALSZCZYZNA-MAZURY 2008"
Dzień 9. WYPRAWA "SUWALSZCZYZNA-MAZURY 2008"
Dzień 10 (O S T A T N I). WYPRAWA "SUWALSZCZYZNA-MAZURY 2008"
Pełna relacja fotograficzna TUTAJ.
Zdjęcia Marka (klik).
Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
W zasadzie mógłbym to nazwać dniem ZERO, ale...sakwy zapakowane, więc niech będzie...
Dziś wieczorem zaczyna się moja i Marka "Meaka" (na jego zaproszenie)
WYPRAWA ROWEROWA "SUWALSZCZYZNA-MAZURY 24.07.-02.06.2008 !!!
Przyznam, że choć wielokrotnie jeździłem na wyprawy sakwiarskie, to ta ma być zupełnie inna niż do tej pory.
Mało asfaltu, noclegi raczej spontaniczne...
Przede wszystkim dużo dziczy, natury, szutrów i noclegów na dziko - tu jednak muszę dodać, że jako stary asfaltofil i "co-kilka-dni-miłośnik-cywilizacji" wspomniałem o tym Markowi, że mogę się jej okresowo domagać :).
Sakwy spakowane, czas na kolejny krótki odcinek (na dworzec). Zobaczymy, jak nowo nabyty KTM da radę "ścianie wschodniej".
Trasa: Dom - Dworzec PKP. Razem 4 km.
Z domu ruszam na dworzec, gdzie spotykam Marka. Ładujemy się z peronu do wagonu, nawet jest gdzie zapiąć rowery!
Pociąg rusza, a ja wsłuchując się w stukot kół ruszam wraz w nim w nieznane.
Wyciągam notatnik podróżny i podejmuję próbę napisania czegoś...choć nie za bardzo to idzie.
Jest godzina 22:30, jedziemy dalej w tym w pociągu "mknącym" do Giżycka, a dosłownie tuż obok na widoku obok jadą nasze rowery.
Razem z nami jedzie jeszcze jeden sakwiarz, też do Giżycka oraz ...mocarz-gawędziarz, dla którego dystans 3000 km jednym ciągiem rzekomo nie stanowiłby problemu ;).
- Wystarczy jeść i jechać! - mówi.
:))).
Sen nie przychodzi, więc troszkę snuję się po wagonach, tym źle koniecznym dla mnie (nie lubię podróży PKP, ale wyboru nie było).
Starczy już tego, czas teraz podjąć próbę zaśnięcia, bo od samego rana trzeba będzie pedałować...
Opisy z poszczególnych dni:
Dzień 1. WYPRAWA "SUWALSZCZYZNA-MAZURY 2008"
Dzień 2. WYPRAWA "SUWALSZCZYZNA-MAZURY 2008"
Dzień 3. WYPRAWA "SUWALSZCZYZNA-MAZURY 2008"
Dzień 4. WYPRAWA "SUWALSZCZYZNA-MAZURY 2008"
Dzień 5. WYPRAWA "SUWALSZCZYZNA-MAZURY 2008"
Dzień 6. WYPRAWA "SUWALSZCZYZNA-MAZURY 2008"
Dzień 7. WYPRAWA "SUWALSZCZYZNA-MAZURY 2008"
Dzień 8. WYPRAWA "SUWALSZCZYZNA-MAZURY 2008"
Dzień 9. WYPRAWA "SUWALSZCZYZNA-MAZURY 2008"
Dzień 10 (O S T A T N I). WYPRAWA "SUWALSZCZYZNA-MAZURY 2008"
Pełna relacja fotograficzna TUTAJ.
Zdjęcia Marka (klik).
Rower:
Dane wycieczki:
11.00 km (1.00 km teren), czas: 00:30 h, avg:22.00 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
K o m e n t a r z e
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!